Edukatorka Stowarzyszenia Otwarte Drzwi Marta Marysia Skrobacka wyjaśnia, dlaczego tak ważne jest niepozbawianie dorosłych osób z niepełnosprawnością intelektualną seksualności, tożsamości i prawa do miłości.
Dlaczego w przestrzeni publicznej osoby z niepełnosprawnością intelektualną pozbawia się swojej seksualności, tożsamości i prawa do miłości?
W przestrzeni publicznej osoby z niepełnosprawnością intelektualną nie tyle są wprost pozbawiane seksualności, tożsamości i prawa do miłości, co często traktowane jak „wieczne dzieci”. Wraz z odebraniem im dorosłości odbiera się im również prawo do przeżywania dojrzałych uczuć, budowania relacji partnerskich i wyrażania swojej seksualności. Problem polega na tym, że społeczeństwo często nie dopuszcza się myśli, że osoby z niepełnosprawnością intelektualną są pełnoprawnymi dorosłymi, z potrzebą bliskości, intymności i miłości. W konsekwencji, ich seksualność jest spychana na drugi plan, traktowana lekceważąco czy bardziej „adekwatnie do wieku dziecięcego”, a nie rzeczywistej dojrzałości biologicznej i emocjonalnej. Być może wynika to z utrwalonych stereotypów, a być może z lęku czy nadopiekuńczości, która ogranicza autonomię. Łatwiej jest uznać, że temat nie istnieje niż zmierzyć się z koniecznością zapewnienia przestrzeni do bezpiecznego, świadomego i podmiotowego przeżywania relacji. Tymczasem osoby z niepełnosprawnością intelektualną mają takie same potrzeby miłości i bliskości jak każdy człowiek. Problemem nie jest ich seksualność, lecz społeczna niezgoda na uznanie ich dorosłości.
jak ważna jest odpowiednia edukacja seksualna uczestników Stowarzyszenie Otwarte Drzwi?
Odpowiednia czyli dostosowana do potrzeb, ale też ograniczeń wynikających z niepełnosprawności , edukacja seksualna uczestników Stowarzyszenie Otwarte Drzwi jest jednym z elementów rehabilitacji osób z niepełnosprawnością intelektualną w naszej organizacji. Nie stanowi ona dodatku ani tematu pobocznego, lecz jest integralną częścią wsparcia osobistego, społecznego, a nawet i zawodowego. Już ponad 20 lat temu w Stowarzyszeniu powstał autorski program edukacji seksualnej „Amor”, który był odpowiedzią na realne potrzeby uczestników. Program ten został w ostatnich latach uaktualniony, zarówno w oparciu o doświadczenia praktyczne zdobyte przez dwie dekady pracy, jak i o postęp cywilizacyjny oraz aktualną wiedzę medyczną. Nie da się budować spójnego systemu wsparcia osób z niepełnosprawnością intelektualną, prowadzić rehabilitacji osobistej, społecznej i zawodowej, rozwijać mieszkalnictwa, jeśli pomija się to, co jest najbliżej człowieka – jego potrzeby emocjonalne, relacyjne i intymne. Edukacja seksualna to nie tylko przekazywanie wiedzy o fizjologii, ale przede wszystkim uczenie granic, budowania bezpiecznych relacji, rozpoznawania uczuć, wyrażania zgody, dbania o własne bezpieczeństwo i godność. To narzędzie wzmacniania podmiotowości, samostanowienia i odpowiedzialności. Dzięki systematycznej i dostosowanej do możliwości uczestników edukacji seksualnej możliwe jest realne wspieranie ich w dorosłości; w budowaniu relacji, rozumieniu siebie oraz funkcjonowaniu w społeczeństwie.
Na co zwracasz szczególną uwagę prowadząc zajęcia w ramach programu „Intymnie”?
Prowadząc zajęcia w ramach programu „Intymnie” zwracam szczególną uwagę na pracę w modelu pozytywnej seksualności. Oznacza to, że nie demonizuję seksualności ani nie przedstawiam jej w kategoriach zagrożenia, lecz omawiam ją jako naturalny i ważny obszar życia każdego człowieka, zorientowany również na zdrowie, przyjemność, rozwój i dobrostan. Skupiam się na budowaniu świadomości, odpowiedzialności i szacunku, zarówno wobec siebie, jak i innych. Zależy mi na tym, aby uczestnicy otrzymywali odpowiedzi na nurtujące ich pytania i wątpliwości, bez wstydu czy poczucia winy. Kluczowe jest dla mnie stworzenie atmosfery komfortu i bezpieczeństwa. Uczestnicy muszą mieć przestrzeń, w której mogą swobodnie zadawać pytania, dzielić się refleksjami i otrzymywać jasne, dostosowane do ich możliwości odpowiedzi. Dbam o to, by każdy został wysłuchany i by żadne pytanie nie zostało zlekceważone. Edukacja seksualna w tym ujęciu to nie tylko przekazywanie wiedzy, ale również wzmacnianie poczucia własnej wartości, uczenie granic, zgody i rozpoznawania emocji. Bardzo duży nacisk kładziony jest również na kwestie profilaktyki onkologicznej, to kolejny temat do zaopiekowania w przypadku osób z niepełnosprawnością intelektualną. Jednocześnie bardzo ważne jest dla mnie, aby rodzice, mimo że ich dzieci są już dorosłe, nie byli z tej edukacji całkowicie wykluczani. Często to oni przez lata pełnili rolę głównych opiekunów i naturalne jest, że potrzebują wsparcia, wiedzy i przestrzeni do rozmowy. Włączanie rodziców w proces edukacyjny sprzyja spójności przekazu, buduje zaufanie i zmniejsza lęk związany z tematem seksualności. Dzięki temu możliwe jest tworzenie bezpiecznego, wspierającego środowiska zarówno dla uczestników, jak i ich rodzin.
Ostatnimi czasy to edukacja seksualna jest wyjątkowo demonizowana. Czy spotkałaś się z niezrozumieniem idei prowadzonych przez Ciebie zajęć dla grupy OzN?
Coraz rzadziej spotykam się dziś z niezrozumieniem idei prowadzonych przeze mnie zajęć dla grupy osób z niepełnosprawnością. Myślę, że w ostatnich latach nastąpiła pewna wymiana pokoleniowa, zarówno wśród rodziców, jak i kadry wspierającej – co przełożyło się na większą otwartość i lepsze rozumienie tematu seksualności. Coraz częściej edukacja seksualna postrzegana jest nie jako coś kontrowersyjnego, lecz jako naturalny i potrzebny element wsparcia rozwoju, także w przypadku osób z niepełnosprawnościami. Wzrasta świadomość, że seksualność jest integralną częścią życia każdego człowieka, a rzetelna edukacja w tym obszarze służy bezpieczeństwu, budowaniu relacji i poczuciu własnej wartości.
Co możesz odpowiedzieć wszystkich, którzy nie rozumieją tego, po co edukować w tym zakresie OzN?
Osobom, które nie rozumieją potrzeby edukacji seksualnej wśród osób z niepełnosprawnością , odpowiadam przede wszystkim, że mówimy o podstawowym prawie każdego człowieka – prawie do wiedzy, do decydowania o sobie, do bezpieczeństwa i do godności. Osoby z niepełnosprawnościami nie są pozbawione seksualności. Mają takie same potrzeby emocjonalne, relacyjne i cielesne jak wszyscy inni. Brak edukacji nie sprawia, że temat znika. Wręcz przeciwnie, często prowadzi do sytuacji niebezpiecznych: przekraczania granic, nadużyć, nieumiejętności rozpoznania przemocy czy manipulacji. Rzetelna edukacja zwiększa świadomość własnych granic, uczy zgody, komunikacji i dbania o siebie. To realne narzędzie ochrony. Co więcej, odbieranie osobom z niepełnosprawnością dostępu do edukacji w tym zakresie pogłębia stygmatyzację – utrwala mit, że seksualność osób z niepełnosprawnościami jest czymś niewłaściwym albo że w ogóle jej nie ma. A to nie tylko nieprawda, ale też forma wykluczenia. Dlatego edukacja seksualna to nie ideologia, to element wspierania samodzielności, bezpieczeństwa i jakości życia. To inwestycja w świadome, bezpieczne i godne funkcjonowanie każdej osoby.