• misja
  • baner1
  • baner2
  • baner3

Stowarzyszenie Otwarte Drzwi

Zapraszamy do lektury wywiadu z Joanną Gruzel, koordynatorką Mieszkania Chronionego-Treningowego „Życie na swoim”. Po więcej odwiedź fanpage MCHT oraz stronę internetową.


Skąd pomysł na taką formę działań wobec osób z niepełnosprawnością?

Szacunkowe dane wskazują, że w Warszawie żyje ponad 50 tys. osób z niepełnosprawnością intelektualną. Tradycyjny model wparcia tej grupy osób opiera się głównie na świadczeniu opieki i kontroli, co nie sprzyja uzyskiwaniu przez te osoby niezależnośc i zaradności życiowej. Jego konsekwencją jest skazanie znaczącej grupy osób z tym rodzajem niepełnosprawności po śmierci ich bliskich na pobyt w domach pomocy społecznej. Ratyfikowanie przez Polskę Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych wyznacza nowe standardy wsparcia: usamodzielnienie i autonomia to wartości nadające im kierunek. Artykuł 19 Konwencji stanowi, że „osoby niepełnosprawne będą miały możliwość wyboru miejsca zamieszkania i podjęcia decyzji co do tego, gdzie i z kim będą mieszkać, na zasadzie równości z innymi osobami, a także, że nie będą zobowiązywane do mieszkania w szczególnych warunkach” i zapewni się im odpowiednie do tego wsparcie.

Czy trudno było uzyskać mieszkanie z zasobów miejskich?

Projekt „Życie na swoim” jest elementem realizacji przez m.st. Warszawa zapisów Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych oraz Warszawskiego Programu Działań na Rzecz Osób Niepełnosprawnych na lata 2010 – 2020 – w których rozwój mieszkalnictwa wspomaganego jest jednym z ważniejszych priorytetów. Biuro Projektów i Pomocy Społecznej ogłaszając konkurs na prowadzenie mieszkania chronionego – treningowego zapewniało odpowiedni lokal.

Czasem spotykam osoby, które twierdzą, że to niepotrzebne, że te mieszkania powinno się przekazać ludziom ubogim bądź bezdomnym. Jak odpowiadasz na taką argumentację?

Myślę, że osoby takie nie mają świadomości wagi problemu – raczej nie podejrzewam ich o złe intencje. Ja mam to szczęcie, że napotkane przeze mnie osoby z ogromnym podziwem reagują na informację o takiej formie wsparcia. Bardzo często słyszę, że jest to świetna inicjatywa, albo ze szkoda, że tak mało się mówi o takich mieszkaniach. Ludzie są naprawdę zainteresowani, dopytują o szczegóły, chcą wiedzieć jak wygląda dzień w mieszkaniu, czy osoby z niego korzystające są samodzielne czy raczej wymagają usług opiekuńczych i tym podobne.

Jak wygląda przykładowy dzień z życia mieszkańców MCHT?

Zaczynamy od porannej pobudki, później toaleta, śniadanie i wyjście z mieszkania do pracy czy też placówki rehabilitacyjnej. Po powrocie przygotowanie obiadu i wspólny posiłek. Następnie trening, w zależności od dnia tygodnia: kulinarny, komunikacyjny, obsługowo porządkowy, budżetowy, rozwijania i realizacji osobistych zainteresowań i hobby, udział w sesjach społeczności oraz korzystanie ze wsparcia psychologicznego. Następnie chwila na odpoczynek i kolejno, kolacja, toaleta i sen. Weekendy to czas realizacji zainteresowań, integracja i budowanie wspólnoty, odwiedziny przyjaciół czy wizyty w domach rodzinnych.
Dzień w mieszkaniu chronionym praktycznie niczym nie różni się od życia większości dorosłych osób.

Czy widać postępy w usamodzielnianiu beneficjentów „Życia na swoim”? Czy mieszkanie spełnia swoją rolę?

Oczywiście, najlepszym dowodem na to jest to, iż jedna z naszych absolwentek już zamieszkuje samodzielnie w mieszkaniu własnościowym, kolejne oczekują na mieszkanie socjalne, część wraca do domów rodzinnych wyposażona w nowe kompetencje, świadomość własnych zasobów, autonomiczne aspiracje.

Czy wielu jest chętnych? Długo czeka się w „kolejce” do projektu?

Niestety czas oczekiwania jest dosyć długi. Kolejny turnus zaczyna się w styczniu i tak naprawdę już na kolejny rok nie ma miejsc. Zainteresowanie uczestnictwem w mieszaniu jest ogromne, co cieszy mnie bardzo. Plan projektu zakłada objęcie wsparciem 30 osób do końca 2018 roku. Niestety nie wszyscy chętni będą mogli z niego skorzystać.

Czym wyróżnia się MCHT „Życie na swoim” w stosunku do innych mieszkań treningowych prowadzonych na terenie m.st. Warszawy?

Moim zdaniem najważniejszą cechą naszego mieszkania jest kompleksowość oferowanego wsparcia. Program usamodzielnienia jest „krojony na miarę” i zakłada aktywny udział samego mieszkańca i członków jego rodziny w jego konstruowaniu, realizacji i ewaluacji. Realizujemy interdyscyplinarną współpracę z wieloma podmiotami jak również wolontariat dzięki któremu stopień indywidualizacji treningu i integracji lokalnej jest wysoki. Okres treningu zależy od etapu życiowego, potencjałów i deficytów osoby z niego korzystającej, jej aspiracji i oczekiwań. Stawiamy sobie ambitne plany, aby większość mieszkańców po zakończonym treningu posiadała precyzyjnie zdiagnozowany zakres samodzielności i niezbędnego wsparcia, jasne prognozy życiowe w aspekcie mieszkaniowym, a znaczna część absolwentów mogła zamieszkać samodzielnie.

Czy chciałabyś dodać coś od siebie?

Projekt ,,Życie na swoim” jest świetną inicjatywą i życzyłabym sobie jego kontynuacji w kolejnych latach, zwłaszcza że ciągle mamy nowe pomysły. I niewyczerpane nadzieje – na rozwój tej formy wsparcia – tak, aby żaden mieszkaniec z niepełnosprawnością intelektualną nie musiał opuszczać przyjaciół, miejsca dotychczasowego życia dającego mu poczucie bezpieczeństwa i satysfakcji.

normal (1)